Do Alhambra przyjechaliśmy wcześnie rano, zaraz na otwarcie, dzięki czemu pogoda była przyjemna i nie było tłumów. Jednak i tak w najważniejszych i najpiękniejszych miejscach ciężko było zrobić zdjęcie bez tłumu w tle, niestety. Alhambra jest tak piękna, że można tu spędzić wiele godzin podziwiając twierdzę mauretańskich kalifów, fortecę Alcazaba, pałace, rzeźby, ogrody. Cały kompleks został zbudowany w XII i XIV wieku a jego historia jest tak burzliwa, jak historia Hiszpanii.





Podając za Wikipedią:

Alhambra to zabytek arabskiego budownictwa w Europie. Składa się z pałacu z kilkoma dziedzińcami i dekorowanymi salami, Alkazaby, Generalife – letniej rezydencji z ogrodami oraz z samych ogrodów znajdujących się na całym wzgórzu. Wewnątrz jest Patio de los Leones (podwórze lwów) z wodotryskiem opartym na 12 lwach; do dziedzińca tego przylegają 4 sale: jedna z nich, Sala de las Dos Hermanas (sala dwóch sióstr), zwana tak z powodu dwóch jednakowych płyt marmurowych w podłodze. Dziedzińce okolone cienistymi kolumnami; wiele chłodnych zakątków, ogródki z płynącą wodą, na zewnątrz zaś balkony, z których roztaczają się widoki[4]. Ornamenty przedstawiają wersety Koranu[6].

Proporcje elementów twierdzy opierają się na następującej zależności matematycznej: podstawą wszystkich elementów (budynków, elewacji) jest kwadrat oraz kolejno tworzone prostokąty o podstawie równej bokowi kwadratu i wysokości równej przekątnej poprzedniej figury. Wysokości kolejnych figur tworzą wtedy ciąg a,a2,a3,a4,a5…

Patio de los Leones



Granaty – symbol Grenady, tak samo jak pomarańcze, oliwki, kapary rosną w wielu miejscach ogromnego ogrodu. I kwiaty, mnóstwo kwiatów!