Z samego rana zwiedzaliśmy Alhambrę, a potem stare miasto w Grenadzie. Dzięki długiej arabskiej historii jest podobna do marokańskich miast. Kolorowa, pełna sklepików z wyrobami ze skóry, barów, herbaciarni. Bardzo, ale to bardzo mi się jej klimat podobał. Spędziliśmy tu za mało czasu, zdecydowanie.