Majowy wyjazd do Włoch to była bardzo intensywna wyprawa, byłam jednym z gości na zaproszenie producenta grzejników dekoracyjnych Irsap. Włosi wiedzą, jak ważne jest pokazanie fabryki, ekspozycji, produktów, a przy okazji promocja ich kraju i regionu. 

Bergamo

Cała grupa leciała z Gdańska, a ja z Warszawy, miałam więc czas na zwiedzanie Bergamo, bo mój lot był poranny, a ich popołudniowy.  Pogoda niestety nie dopisała, tego ranka mocno padało, ledwo dało się robić zdjęcia telefonem. Wiele razy lądowałam w Bergamo, a potem ruszałam dalej, nigdy nie zwiedzałam miasta a już szczególnie osławionego starego miasta. A warto! Na lotnisku wita turystów wielki baner:

Pokładówkę zostawiłam w przechowalni bagażu przed terminalem, a potem wsiadłam w autobus nr 1, który za 1-2 euro przewozi turystów do miasta. I nie trzeba wysiadać na pierwszym przystanku pod dworcem, bo autobus robi pętlę i ma przystanki pod Citta Alta.  Mogłam wjechać płatną kolejką, jednak wybrałam spacer schodami przez zieloną część wzgórza.

Pokręciłam się po starym mieście, głównie pod parasolem, wchodząc od sklepu do sklepu, czasem do kawiarni. Żałuję, że pogoda nie dopisała, ale przynajmniej mam pretekst, żeby ponownie wrócić:) 



Chętnie kiedyś wrócę do Bergamo na dłużej niż kilka godzin, bo bardzo mi się podobało i jest tu sporo pięknych ciekawych miejsc np. Bergamo atrakcje

W środę wieczorem całą grupą spacerowaliśmy po uroczym miasteczku Rovigo, blisko którego jest fabryka naszego gospodarza producenta grzejników Irsap. W czwartek do obiadu zwiedzaliśmy imponujący zakład produkcyjny i oglądaliśmy dekoracyjne grzejniki na wielkiej ekspozycji. Potem pojechaliśmy do pobliskiej restauracji na pyszny obiad a następnie na zwiedzanie Padwy, która tym razem zupełnie mi się nie podobała. 

Padwa

Ten główny plac Prato della Valle jest wielki, ponoć największy we Włoszech okrągły plac, gorący, prawie bez drzew, woda w kanale brudna. W sumie to przygnębiające. Dalej Bazylika Świętego Antoniego, miejsce kultu przesłonięte straganami. Można znaleźć ciekawe blogi, gdzie jest dużo informacji i zdjęć np: Antek w Podróży Padwa 2024

Lody na szczęście były bardzo smaczne, ale po zdjęciach widać jak mało na tych popularnych placach zieleni.






Tak, Padwa wpadła na nieliczną listę miast, których ponownie nie chciałabym odwiedzać. Okolice słynnego uniwersytetu były równie smutne i do tego brudne. 

Werona 

Dla odmiany Werona, którą zwiedzaliśmy w piątek tym razem mnie zachwyciła. Zielona, pozytywna. Choć ze względu na tempo zwiedzania nie mam dobrych zdjęć. Takie ot cykane na szybko.


















Z Werony pędziliśmy już w stronę lotniska w Bergamo, zatrzymując się na krótki czas w Sirmione na Aperola. 

Sirmione





Jak widać po zdjęciach pogoda nie zawsze dopisywała, ale towarzystwo było bardzo sympatyczne i spędziłam przyjemne kilka dni. A jak widać na lotnisku Bergamo są wspaniałe zachody słońca: