Pozwalam sobie przytoczyć tutaj wiersz mojego znajomego Piotra Bryłki, który trafnie oddaje polski bajzel:

“Gdzie zdążasz Polsko ?

Oddałem Ci wszystko !
Powoli ruszam
Na wysypisko 🙁
By wśród sterty śmieci
Gdzie smród ziemię toczy
Schować się głęboko
By nie patrzeć w oczy –
Temu rolnikowi
Co rolę zrasza potem
A Paź sobie lata
Nad morze samolotem,
Robotnikom co pracują
W sklepach co niedziela
A król żubry w puszczy
Z dubeltówki strzela.
Nie mogę patrzeć
Jak głodują dzieci
Więc się zagrzebuję
W wasze brudne śmieci.
I tylko szkoda ziemi
Co krwią skrapiał dziad,
Szkoda demokracji,
Szkoda pięknych lat –
Lat, kiedy z honorem
Broniłeś ojczyzny,
Życie oddawałeś
Dla swej ojcowizny.
A dziś tylko hasła,
Slogany, reklama,
Premier i prezydent,
Pierwsza druga, dama
A ja dzisiaj pytam
Gdzie w tym wszystkim lud?
Ze wstydem odchodzę
Gdzie syf, brud i smród.
Może kiedyś wrócę
Gdy ktoś szczerze wyzna
I wykrzyczy głośno
Bóg ! Honor! Ojczyzna!”

Poza tym:
Narzuca się nam ceny biletów za przejazdy, opłat urzędowych, dostawcę śmieci i
cenę za ich odbieranie, ceny za prąd, gaz czy wodę, to ja się pytam: dlaczego producent
ceramiki, baterii, kotłów czy grzejników nie ma prawa zapanować nad cenami
sprzedaży dla ochrony zysku swojego i dystrybutorów? A przecież to oni plus salony z ekspozycjami ponoszą koszty marketingu, magazynu, szkoleń, podnoszenia kwalifikacji itd. Nie sklepy internetowe bez kosztów…. 
Ale wtedy gdy producent głośno powie albo napisze (oj tego to już w ogóle nie wolno!), że ktoś nie powinien sprzedawać poniżej kosztów zakupu (że niby promocja) to jest to zmowa
cenowa, szkoda dla konsumenta i zagrożenie karą do 10% przychodów od Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 
Ja protestuję! To jest uderzenie w wolny
rynek!
Na dodatek ustawione firmy sieciowe, które wygrały przetargi zapomniały że na terenie gmin, są nie tylko klienci indywidualni, ale również firmy, które potrzebują wielkich pojemników. Ale to przecież nie jest problem zwyciężającej przetarg firmy……o nie. Pańcie na łączach mówią: proszę sobie poszukać. Producent mówi: nie przyjmuję zamówień do końca roku. 
Ale przecież ilość ludzi i firm nie zwiększyła się nagle, tylko pojemniki przeszły migrację, jednym zabrano, innym kazano kupić nowe. I co z tymi starymi pojemnikami co wszystkim poodbierano?? Będą leżały na wysypisku albo będzie na nie promocja cenowa……..
Bo to Polska właśnie………..